Od kilu dni bardzo mroźno, najlepiej przy kominku z kawcią - z koralikami.
Od kilku lat do mojej listy z pasjami doszło tworzenie bizuterii różnymi technikami -
dziś wyszywam sówkę .
Co w sowach jest takiego fascynującego, to proste jak to nieraz nam NATURA udowadnia - są piękne. Od dobrych już kilku lat staja się motywami w modzie, w domach, ..itd
Ja wyszywam kolejne SOWY koralikami, do tej pory oprócz małych z kaboszonów swarovskiego powstało siedem.
W 2017 będą powstawać następne , w styczniu - sowa śnieżna jako " Królowa Śniegu" i druga jeszcze bez nazwy- dla Martynki -córki znajomej ( instrukcje co do sowy ma być w kolorach niebieski, fioletowy, pomarańczowy - to jej ulubione kolory ).
Przez kilka dni będę pokazywała efekty pracy oraz prezentowała sowy które powstały dotychczas.
Na zdjęciu pierwsza sowa Puchacz,

Materiały i powstawanie Sówki dla Martynki
To biorę się do szycia , do jutra .
Puchacz cudownie puchaty - technika czasochłonna i "koralikożerna", ale efekt WOW! murowany:)
OdpowiedzUsuń